W Internacie ZSZ im. S. Petöfi w Ostródzie w ramach projektu „Młodzież z pasją” w listopadzie zostały zaprezentowane wiersze młodej poetki piszącej pod pseudonimem D.
Wychowanka choć ma dopiero 15 lat, jak sama przyznaje, pisze od zawsze.
Na wystawie mogliśmy przeczytać m.in. jeden z pierwszych jej wierszy pt. „Kolory”
Tik-tak, tik-tak
Tykają blachy peronu,
Dookoła smutni ludzie w swoich smutnych światach,
Tylko jeden mężczyzna szczęśliwy stoi w swoich kolorowych szatach
Pociąg podjechał, ktoś z niego wysiada
Widać kobietę w czarno-białych szatach
Podchodzi mężczyzna, przed panią się kłania
O! Pani już w kolory ubrana
A ja wsiadam do pociągu z myślą
Że na drugim peronie kogoś do mnie wyślą
Kto i me kolory zmieni
Aby mój świat był znów w błękitach i zieleni.
D. w krótkim wywiadzie uchyliła o sobie rąbka tajemnicy:
- Kiedy zaczęłaś pisać, w jakich okolicznościach powstał pierwszy wiersz, jaki był to wiersz?
Pisać – piszę od zawsze. Moja rodzina ceni sobie sztukę i miałam z nią styczność jeszcze zanim zaczęłam rozumieć czym ona jest. Wiersze pisałam sporadycznie, dopiero w 6 klasie oddałam się temu w całości. Najstarszy wiersz jaki mam i pamiętam to „Kolory”. W 2022r. zapisałam się na zajęcia literackie i miałam napisać cokolwiek, na próbę.
- O czym i kiedy pisze Ci się najłatwiej, najprościej?
Najprościej pisać mi o swoich odczuciach i refleksjach, na temat czegoś. Tak jak chyba każdemu . Na co dzień nie czuję prawie żadnej potrzeby pisania. Zawsze musi być jakiś zapalnik, aby to co piszę miało jakikolwiek sens.
- Piszesz też prozę, co przychodzi Ci łatwiej: pisanie prozy czy poezji?
Tak, mam dużo więcej opowiadań, czy krótkich historyjek niż wierszy. Kiedyś próbowałam napisać coś dłuższego i wyszły z tego chyba 4 książki zaczęte i porzucone gdzieś w połowie.
- Czy rodzina wspiera Ciebie w artystycznych „działaniach”?
Tak, moi rodzice są dumni z tego, że też mam bzika na punkcie tworzenia. Jak byłam mała napisaliśmy razem książkę o świętach i tata do tej pory szuka kogoś, kto mógłby ją wydać.
- Czy któryś z wierszy darzysz szczególnym sentymentem, uczuciem?
Tak. Trzy wiersze w moim życiu poruszyły mnie na tyle mocno, że nie potrafię o nich zapomnieć. Są to: „Prawa i Obowiązki” Tadeusza Różewicza, „Perspektywa” Wisławy Szymborskiej i „Hymn (Smutno mi Boże…)” Juliusza Słowackiego.






